Azor! Zwariowałeś? W przedpokoju się otrząsasz? Nie mogłeś na korytarzu, albo przed blokiem? A, że wtedy nie wiedziałeś, że jesteś mokry. No ciekawe. Stój, gdzie leziesz, ślady zostawisz. Trenujesz chodzenie po własnych śladach? Ale jeszcze ani razu nie trafiłeś. Jesteś początkujący? No nie wiem, zawsze ci się to zdarza. Praktyka czyni mistrza? No tu się zgodzę. Chcesz zostać psem tropiącym? Chyba ninja. Miecze mam ci kupić? O na pewno. Nunchaku do gryzienia mogę ci kupić. Wiem, że byś chciał. Przynieś szmatę, wytrę cię. No daj. Daj. No puść. Na zabawy ci się zebrało. Oddawaj. No chodź, wytrę. Nie lepiej być suchym? Pewnie, że lepiej. Masz, odnieś szmatę na miejsce. No jak zwykle… A nie, nowy rekord, półtora metra ci się udało nieść szmatę. Dobra, sam odłożę. No teraz to chcesz się bawić? Łobuz jeden. Zmęczyłeś się? Musisz dostać chrupek? A co tam, masz. Uważaj, przewrócisz mnie wariacie. Martwisz się o mnie czy o kluczyk do szafki z żarciem? Ta, o mnie. Akurat. Czemu znowu chcesz wyjść? Zapomniałeś deszcz pogryźć? Poważna sprawa. Nie wiem czy jutro też będzie padać. Wieczorem pewnie będzie. Spać idziesz? Mam cię obudzić jak Burek będzie dzwonił? Przecież ty telefonu nie masz. Aaa, balkonofonem. Dobrze, dam znać jak będzie szczekał. Lepiej powiedz jak randka z Sabą się udała? Halo? No zasnęła psina…